Na czym polega magia skandynawskiego designu?

Oceń artykuł:

100%
0%

W tym roku wyszło na jaw, że Remigiusz Mróz wydał pod pseudonimem trzy książki, podając się za autora z Wysp Owczych. Choć państwo nie leży w Skandynawii, to zmyślone nazwisko – Ove Løgmansbø – przyciągało fanów skandynawskich kryminałów. Sprytna zagrywka marketingowa nie była przypadkiem, bo ten gatunek literacki cieszy się u nas niesamowitą popularnością. Zresztą wszystko, co skandynawskie, jest w Polsce uwielbiane. Polacy zainspirowali się duńską filozofią hygge, a od dawna wielu urządza mieszkania prezentujące potem styl skandynawski. Czym jest skandynawski design i co powoduje, że tak bardzo lubimy skandynawskie wnętrza?

Na czym polega magia skandynawskiego designu? Fot. Stadshem.se

Być może wpływ ma na to historia. To właśnie m.in. w dzisiejszym Oslo, a dawnej Kristianii, zaczęło kiełkować coś, co obecnie nazywamy prywatnością. Dom jednej z rodzin zamieszkujących ówczesną prowincję Danii był "typowym domem mieszczanina w małym europejskim mieście w początkach XVII wieku" – pisał Witold Rybczyński w książce "Dom. Krótka historia idei". Dzięki temu, że dom jest świetnie udokumentowany, wiemy, jak żyła rodzina w nim mieszkająca. Jako jedni z pierwszych mieszkańców posiadali piece, które nie tylko świetnie ogrzewały stosunkowo niewielki domek (mający raptem 45 metrów kwadratowych), ale też pozwoliły podzielić mieszkanie na większą liczbę pokoi.

"Skromne, mieszczańskie wnętrze pozwalało na nieco rodzinnej prywatności" – pisał Rybczyński. To właśnie w takim domu mąż i żona mieli więcej chwil dla siebie, by być sam na sam, przez co zaczęli postrzegać się jako para. Gdy dziś eksperci mówią, że hygge to filozofia obejmująca nie tylko styl życia, ale też wystrój mieszkania i zalecają spotkania z najbliższymi, łatwo zrozumieć, skąd się wzięła potrzeba bliskości. Właśnie z tych pierwszych chwil prywatności z XVII wieku. Wówczas też moda na taki wystrój zaczęła rozprzestrzeniać się po całej Europie.

A przecież gdy czytamy o skandynawskim designie, takie pojęcia jak skromność, ale też przytulność, pojawiają się bardzo często. Chociaż skandynawski design jako pojęcie zaczął funkcjonować w latach 20. i 30. XX wieku, styl rozwinął się głównie po wojnie. Przykład z książki "Dom. Krótka historia idei" pokazuje jednak, że jest on czymś naturalnym – tak się po prostu mieszkało i żyło.

Zobacz koniecznie: Białe drzwi wewnętrzne. Sprawdź, czy pasują do twojego wnętrza

Naśladowanie tego stylu jest więc czymś w rodzaju powrotu do korzeni. Tym bardziej że skandynawski design stawia na minimalizm, prostotę, a przy tym życie w zgodzie z przyrodą. Stąd też wykorzystanie naturalnych materiałów, jak wełna czy drewno. Meble w stylu skandynawskim, skandynawskie dodatki do wnętrz, skandynawskie oświetlenie sprawiają, że możemy we własnym domu schronić się przed agresywną i głośną betonową dżunglą.

Niewątpliwie na magię stylu skandynawskiego wpływa też ogromna funkcjonalność przedmiotów. Uwielbiane przez Polaków lampy, meble czy krzesła z jednej strony cieszą oko prostotą, a z drugiej –  łatwo dostosowują się do wnętrza. Mogą z powodzeniem stać w kuchni albo wylądować w salonie czy sypialni. W parze z prostotą idzie jednak elegancja. Zwykła lampa może sprawdzić się przy biurku, gdy pracujemy, ale też być elementem wystroju, który nam się podoba. Zresztą właśnie o tym mówi filozofia hygge – zaleca cieszyć się z małych rzeczy, które poprawiają nam nastrój. W tym m.in. tkwi magia skandynawskiego podejścia do życia.

Styl skandynawski ujawnia się w najmniejszych detalach, dlatego warto poświęcić chwilę na stworzenie spójnej aranżacji wnętrza. Meble, dodatki, dekoracje – na co jeszcze zwrócić uwagę? Oczywiście na odpowiednie drzwi wewnętrzne. Te znajdziemy w kolekcjach Porta. I tak na przykład drzwi Porta SKANDIA PremiumPorta VECTOR Premium to świetne propozycje do pomieszczeń urządzonych w stylu skandynawskim. Doskonale odnajdą się one również w pomieszczeniach prezentujących styl norweski, bo ten świetnie wpisuje się w skandynawskie klimaty.

Siłą są też kolory. Na szczęście jest u nas cieplej i jaśniej niż w Skandynawii. Ale jako mieszkańcy kraju, w którym słońca nie ma “przez siedem miesięcy w roku, a lato bywa czasem nie gorące”, wiemy, co to znaczy mieć dość ponurej ciemności. Jasne, przytulne i ciepłe przestrzenie - wystarczy przypomnieć sobie polską jesień, która tylko przez chwilę jest “złota”, by zrozumieć, dlaczego ten styl tak szybko został zaadaptowany przez Polaków. Śnieżnobiałe ściany czy meble są cechą charakterystyczną - skutecznie rozjaśniają wnętrze, czyniąc je przytulnym. Takim, w którym chce się spędzać wolny czas.

Nie da się jednak ukryć, że kluczowy wpływ na to, iż Polacy uwielbiają skandynawski design, ma popularna sieć sklepów IKEA. Jeszcze w czasach PRL-u meble te wyróżniały się na tle komunistycznej szarości, a to dlatego, że – podobnie jak dziś – były produkowane w naszym kraju. Do dziś zresztą IKEA jest wyznacznikiem pewnego stylu, przynależności do klasy średniej czy aspiracji, co czasami piętnuje popkultura – by przypomnieć tylko książkę i film "Fight Club" czy też polskie dzieło "Pokolenie IKEA". Jej autor opisuje tak ludzi, "którzy pracują po to, aby spłacać kredyty, rozczarowani rygorystycznym życiem sprzedanym za namiastki szczęścia". A wszystko to rozgrywa się w takich samych mieszkaniach, umeblowanych wzorem z katalogu.

Czy jednak można się dziwić, że skandynawski styl tak nas przyciąga? Nawet jeżeli temperamentem daleko nam do skandynawskiego sposobu patrzenia na świat, to tak samo, jak ludzie Północy pragniemy prostoty, minimalizmu, funkcjonalności, a przy tym trwałości – oraz żeby taki przedmiot mógł cieszyć oko i jednocześnie nie rujnował domowego budżetu. Właśnie to skandynawski design zapewnia i w tym tkwi jego magia.

Oceń artykuł:

100%
0%
×

podziel się tym artykułem

Wyślij artykuł swoim znajomym