Byle jaki przedpokój? Są sposoby, by zmienić pomieszczenie nie do poznania

Oceń artykuł:

0%
0%
Przedpokój w polskich mieszkaniach zazwyczaj jest wąski, niewielki, a przez to okazuje się przestrzenią, o której podczas urządzania lokum zapominamy. To duży błąd! Przecież te kilka metrów kwadratowych to nasza wizytówka, która świadczy o mieszkańcach danego miejsca. Na dodatek 5-metrowy przedpokój ma wielkość typowej dla bloków łazienki – w nią inwestujemy, planujemy, staramy się sprawić, by była piękna i użyteczna. Przedpokój traktujemy po macoszemu.

Jak wygląda typowy polski hol? Znajdziemy w nim wieszaki na kurtki, niezbyt ładną drewnianą zabudowę wykonaną na wymiar albo dużą szafę z lustrami. Bywa, że na taki luksus nie ma miejsca, muszą więc wystarczyć nieduże szafki na buty. Kurtki wówczas piętrzą się nad nimi. Nuda i chaos w jednym? Tak, to nasze przedpokoje. Jak sprawić, by zyskały nieco ciekawszy wygląd i stanowiły pełnoprawne pomieszczenie, a nie tylko byle jaki wstęp do salonu? Jest na to kilka sposobów.

Dobra farba w dobrym kolorze

Jeśli przedpokój jest mikroskopijny, a ty lubisz granat, musisz się pożegnać z marzeniem o tym kolorze przy wejściu. Im mniejsze pomieszczenie, tym jaśniejszych odcieni używaj, jeśli oczywiście celem jest optyczne powiększenie przestrzeni. A przecież jest, prawda? W małych holach rządzi biel. Jeśli nie lubisz jej czystego, chłodnego odcienia, postaw na nieco cieplejszy albo bardzo jasne, pastelowe kolory. Do niektórych mieszkań będzie pasować delikatna mięta, do innych brzoskwinia. Wybór należy do ciebie

.

Lustrzany błysk

Skoro metraż mikro, to muszą być też lustra. Jeśli wybierzesz szafę z suwanymi, lustrzanymi drzwiami, a masz dzieci, istnieje ryzyko, że odbijające światło i powiększające przedpokój powierzchnie będą wiecznie brudne. Drzwi są w ruchu, dzieciaki także - to nie może skończyć się inaczej. Może warto zainwestować w lustra powieszone na ścianie? Im będą większe, tym lepiej. Taflą można pokryć nawet całą ścianę (ale wówczas pamiętaj o lepkich paluszkach pociech). Aby nie odpadła, należy ją naprawdę dobrze przymocować.

Przestrzeń dostanie nieco głębi, nawet gdy kupisz mniejsze lustro albo kilka, powiesisz je nad konsolą lub niewielką szafeczką. W ten sposób uzyskasz ładnie zaaranżowane miejsce przyciągające spojrzenia. Na blacie można postawić dekoracje – wazon z kwiatami, rośliny w doniczkach, świece.

Szafki, wszędzie szafki

Nawet w wąziutki przedpokoju zmieszczą się szafki. Mogą być niestandardowe, o niewielkiej szerokości, ale wówczas rozrastać się w górę. Jeśli zabudowa będzie miała nowoczesny charakter i zostanie wykonana w kolorze ścian, nie pomniejszy znacząco wnętrza, lecz doda mu funkcjonalności.

Ponad wąskimi szafeczkami na buty, szaliki, apaszki warto umieścić dekoracyjną półkę i ustawić na niej coś ładnego. Nie samym pragmatyzmem człowiek żyje.

Lampki

Ważne jest także oświetlenie przedpokoju – nie tylko ze względów praktycznych. Poza sufitową lampą dobrze jest zadbać o miejsce na lampkę na szafce lub konsoli. Gdy go brakuje, możesz też powiesić łańcuch z bawełnianymi kulami (tzw. cotton balls). W sklepach można też znaleźć ozdobne łańcuchy z wymyślnymi papierowymi abażurami. Wyglądają pięknie i robią nastrój.

Jesienią, gdy w domu jest dość ciemno, a ty nie masz ochoty na mocne, górne światło, delikatne lampki będą idealne.

Drewno i… dywan?

Polskie przedpokoje bardzo często są wykafelkowane. Unikamy paneli czy drewna, z obawy przed jesienną słotą. To zrozumiałe, ale czy naprawdę podłoga tuż przy drzwiach zetrze się od piachu albo zostanie zalana i zniszczona deszczówką? Raczej nie. Dlatego, jeśli nie jesteś fanem modnych ostatnio pięknych płytek we wzory lub o awangardowym kształcie plastrów miodu, a twoje mieszkanie nie jest duże, postaw na identyczną podłogę w całym wnętrzu. Gdy wzrok gości będzie sunął po panelach lub drewnie od progu aż do końca lokum, wyda się ono większe.

Dobrym pomysłem na rozjaśnienie i ocieplenie przedpokoju jest położenie w nim dywanu. Niektórzy powiedzą, że to niepraktyczne, bo przecież ubłocone buty i dywan to kiepskie połączenie. Wbrew pozorom wcale tak nie jest. Dobrze dobrany dywan nie będzie problematyczny w utrzymaniu. Poza tym dywan, konsola oraz lustro w całości stworzą pomieszczenie od nowa – przedpokój zacznie istnieć w świadomości twojej i gości, nie będzie jedynie przechowalnią kurtek i płaszczy.

Fotel, siedzisko, krzesło, taboret

W przedpokoju ubieramy się, dobrze więc jest ustawić tam siedzisko. Wówczas znikną problemy z zakładaniem butów. W większym holu można ustawić fotel, a przy nim lampę - w ten sposób stworzysz miejsce jakby wyjęte z czytelniczego kącika w salonie. W mniejszym metrażu wystarczy skrzynia (otwierana – kolejne miejsce do przechowywania), a nawet ładne krzesło lub taboret. Pięknie może wyglądać pleciony puf, na przykład z trawy morskiej.

Co z kluczami?

Wszyscy wiemy, że gubią się codziennie. A to w męskich płaszczach, a to w damskich torebkach. Nigdy nie wiadomo, gdzie właśnie znajduje się komplet od mieszkania, a gdzie kluczyki od samochodu. Stresu związanego z szukaniem zguby można uniknąć. Pomocna będzie albo zawieszana szafeczka na klucze, albo szuflada w konsoli, albo choć jedna z półek. Ważne, by domownicy wiedzieli, gdzie należy odkładać klucze, i faktycznie to robili.

Jakie dodatki do przedpokoju?

W holu można trzymać nie tylko kurtki. Jeśli wystarczy ci przestrzeni, warto zawiesić półki z książkami albo część ściany pomalować czarną tablicówką. Nie powiększy to optycznie ponieszczenia, ale doda mu charakteru. Pod konsolą można ustawić kosze, które pomieszczą poduszki dla gości lub koce używane tylko czasami. Aby miejsce przestało być nijakie, powieś na ścianach ramki ze zdjęciami, plakatami, rysunkami dzieci.

Nawet najmniejszy przedpokój można urządzić i funkcjonalnie, i uroczo, i z pomysłem. Tych nie brakuje w internecie, więc inspirujcie się i odmieniajcie swoje hole.

Oceń artykuł:

0%
0%
×

podziel się tym artykułem

Wyślij artykuł swoim znajomym