Te gadżety zamienią twoje mieszkanie w prawdziwy ogród

Oceń artykuł:

0%
0%
Domowe uprawy w najprostszym wydaniu są naprawdę nieskomplikowane: wystarczy odrobina miejsca na parapecie, doniczka z ziemią i torebka z nasionami. Technologia otwiera jednak przed nami znacznie większe możliwości. Warto poznać rozwiązania, dzięki którym ogrodnicza pasja wkroczy na nowy poziom.

Niwa – hydroponiczny ogród ozdobą salonu

Zacznijmy od pomysłu najmniej kontrowersyjnego, a zarazem już dostępnego na rynku. Domowy ogród o nazwie Niwa to rodzaj zamkniętego ekosystemu pozwalającego na hydroponiczną (bez udziału gleby) uprawę – ziół, warzyw i innych roślin.

Co istotne, nasz udział w doglądaniu plonów jest minimalny: w odpowiednich miejscach sadzimy rośliny, zamykamy urządzenie, wybieramy profil uprawy i… oglądamy, jak rośnie. Urządzenie samodzielnie dba o optymalne warunki, zapewnia właściwe nasłonecznienie czy nawodnienie, a do tego pozwala na obsługę za pomocą aplikacji mobilnej. Warto również zauważyć, że Niwa świetnie wygląda – domowa uprawa może stanowić ozdobę salonu czy stać w eksponowanym miejscu. Co więcej, pozwala na hodowanie zróżnicowanych roślin – od owoców, poprzez zioła czy warzywa, aż po kwiaty. Podstawowa wersja urządzenia jest oferowana w przedsprzedaży za 200 dolarów.

Leaf: lodówka do uprawy ziół

Nieco więcej kontrowersji budzi podobne do poprzedniego urządzenie o nazwie Leaf. Skąd kontrowersje? Zgodnie z pierwotnym pomysłem miało służyć do domowej, amatorskiej uprawy… konopi indyjskich. Nic zatem dziwnego, że – w przeciwieństwie do Niwy – nie ma szklanych ścianek, a zawartość przed niepożądanymi spojrzeniami chroni obudowa przypominająca nieco gustowną lodówkę.

W praktyce, co znalazło odzwierciedlenie w opisie sprzętu, Leaf może służyć do produkcji dowolnych ziół – również tych zupełnie niewinnych. Co istotne, sprzęt pozwala nie tylko na uprawę roślin, ale również na ich późniejszą obróbkę, jak choćby suszenie. Jak przystało na nowoczesne urządzenie, Leaf może działać w sposób całkowicie automatyczny, a do tego umożliwia kontrolę za pomocą smartfona. Producent przewidział również ułatwienia w postaci gotowych mieszanek nawozów, a także funkcje społecznościowe pozwalające na dzielenie się metodami uprawy. Ciekawym dodatkiem jest także wbudowana kamera umożliwiająca zdalne obserwowanie roślin.

Koubachi – strażnik upraw

Dla osób, które wolą nieco bardziej tradycyjne metody uprawy, rozwiązaniem i pomocą okaże się czujnik o nazwie Koubachi. W tym przypadku rośliny wysiewamy tradycyjnie – do donic lub pojemników z glebą. Nie możemy również liczyć na automatyzację czynności związanych z uprawą. Koubachi może jednak pomóc w otrzymaniu obfitych plonów.

Dzięki mobilnej aplikacje informacje na ten temat, wraz ze wskazówkami dotyczącymi upraw, będziemy mieli stale pod ręką.

Uprawa roślin i akwarium, czyli hodowlane perpetuum mobile

Jeszcze ciekawszym rozwiązaniem, na dodatek nawiązującym do idei perpetuum mobile, jest połączenie upraw roślin z… akwarium. Cała instalacja opiera się na przemyślanej koncepcji obiegu materii w przyrodzie.

Opracowane przez firmę InnoGro urządzenie zakłada, że hodowane nad akwarium rośliny są zrywane i wykorzystywane np. w kuchni. Ich resztki – wraz z karmą dla ryb – trafiają do akwarium, gdzie odżywiane w ten sposób ryby wraz odchodami produkują wartościowy nawóz, który po odfiltrowaniu trafia ponownie do roślin, umożliwiając ich wzrost. Rola człowieka sprowadza się przede wszystkim do nadzoru i utrzymywania odpowiedniej temperatury wody, co ułatwia dedykowana urządzeniu aplikacja mobilna.

Ogród w butli – najstarszy izolowany ekosystem na Ziemi

Warto wspomnieć o jeszcze jednej, bardzo nietypowej uprawie, będącej zarazem ciekawym eksperymentem naukowym. Jest nią najstarszy znany, izolowany ekosystem tego typu na Ziemi. Jego twórca, David Latimer, umieścił w 1960 roku w dużej butli glebę i kilka roślin. Po raz ostatni miały one kontakt ze światem zewnętrznym podczas podlewania w 1972 roku. Od tamtego czasu butla jest szczelnie zamknięta, co nie przeszkadza umieszczonym wewnątrz roślinom, ani bakteriom w glebie. Materia krąży tam w obiegu zamkniętym, woda nie ma jak wyparować, a z zewnątrz – poprzez szklane ścianki butli – dostarczana jest jedynie energia słoneczna. Udział sędziwego właściciela sprowadza się jedynie do okresowego przekręcania butli w taki sposób, aby światło słoneczne docierało w miarę równomiernie do wnętrza.

Philips i pszczoły, czyli domowa pasieka Urban Beehive

W kontekście domowych upraw warto wspomnieć o sprzęcie stanowiącym ich ciekawe uzupełnienie. To rodzaj nowoczesnej pasieki pozwalającej na domową hodowlę pszczół i pozyskiwanie miodu. Koncepcja sprzętu opracowana przez Philipsa w niczym nie przypomina tradycyjnych, drewnianych uli ze spadzistymi dachami i pstrokatymi ściankami.

Urban Beehive ma zapewnić domownikom dostęp do własnego miodu, pozwoli na podglądanie życia pracowitych owadów, a jednocześnie – i to jest jego najważniejszą funkcją – ma sprzyjać zwiększeniu populacji pszczół, korzystnemu dla okolicznych roślin.

Oceń artykuł:

0%
0%
×

podziel się tym artykułem

Wyślij artykuł swoim znajomym