Grzejnik niepospolity: w kolorze, a może dekoracyjny? Zobacz, co masz do wyboru

Oceń artykuł:

0%
0%
Grzejniki przeważnie nie grzeszą urodą. Zazwyczaj wraz z mieszkaniem w nowym budownictwie dostajemy kaloryfery białe, metalowe, o prostokątnym kształcie (a w łazience grzejniki ze szczebelkami). Nic wyszukanego, nic nadzwyczajnego, ale też wielu z nas na ich wygląd kompletnie nie zwraca uwagi.

W starszych blokach przeważnie instalowano grzejniki żeberkowe. Mają one swój urok, szczególnie gdy mieszkanie jest urządzone w stylu pofabrycznego loftu. Niestety, kaloryfery bywają pordzewiałe, z odpryskami farby, co nie wygląda estetycznie. Na dodatek rury grzewcze przy urządzeniu nie są zazwyczaj ukryte w ścianach, więc i nad nimi trzeba się pochylić, planując modernizację grzejników.

Zabudowa grzejnika ma swoje plusy i minusy

Grzejnik, którego nie lubimy, można zasłonić zabudową lub choćby przysłonić półką albo zastawić meblem. Ostatnia opcja może być jednak kosztowna, i to wcale nie ze względu na cenę mebla. Jeśli ciepłe powietrze nie będzie mogło swobodnie krążyć po pomieszczeniu, za ogrzewanie zapłacimy zdecydowanie więcej. Gdy ważny jest nie tylko efekt estetyczny, ale też oszczędności, warto znaleźć inne wyjście niż ukrywanie kaloryfera. Najtaniej będzie go przemalować. Rozwiązanie droższe to zakup grzejników dekoracyjnych.

Malowanie grzejnika – jak się do tego zabrać?

Jeżeli nie jesteś zaprawiony w remontowych bojach, obejrzyj filmiki instruktażowe – znajdziesz takie w sieci. Jeśli natomiast malowałeś już ściany lub meble, z grzejnikiem będzie podobnie. Folią malarską należy zabezpieczyć podłogę i ścianę w okolicy kaloryfera, założyć rękawiczki, uzbroić się w odpowiednie narzędzia - i do dzieła!

Pierwszym krokiem jest wyczyszczenie grzejnika – papierem ściernym należy zetrzeć starą, łuszczącą się farbę. Po odsłonięciu metalu należy go zagruntować podkładem przeciwdziałającym korozji. Jeśli kaloryfer jest brudny od rdzy, należy ją usunąć drucianą myjką. Grzejnik trzeba też oczyścić z pyłów oraz tłuszczu – ten ostatni zniknie, gdy użyjesz benzyny ekstrakcyjnej.

Kiedy miejsce pracy jest przygotowane, pozostaje dobrze wymieszać farbę. Do malowania przyda się płaski pędzel średniej wielkości oraz nieduży pędzel, który dotrze do trudnych zakamarków. Gdy pierwsza warstwa farby wyschnie, dobrze jest położyć drugą, a czasem nawet trzecią warstwę. Aby efekt był doskonały, przed odnawianiem kaloryfera dobrze jest sprawdzić jakość pędzli – ważne, by nie gubiły włosia.

Malowanie grzejnika nie jest trudne, trzeba jedynie działać uważnie, precyzyjnie i według zasad. W ten sposób można odnowić nie tylko stary grzejnik żeberkowy, ale też kaloryfery nowszych generacji, które zżółkły lub potrzebują nowego koloru. Wówczas malować można albo pędzlem, albo wałkiem.

Malowanie grzejników w okresie grzewczym oznacza jedno – kaloryfery należy wyłączyć! Wszystko po to, by farba schła wolno i nie straciła swoich właściwości. To bardzo ważne. Dlatego też jesienią i zimą lepiej nie odnawiać hurtowo kaloryferów w całym domu, lecz robić to powoli, nie wyziębiając mieszkania i nie narażając się na remont zakończony fiaskiem.

Ile kosztują farby do grzejników?

Ważne, by kaloryfery odnawiać farbami specjalnie do tego przeznaczonymi. Wówczas nie trzeba się obawiać o to, że powłoka zacznie się łuszczyć lub śnieżna biel stanie się żółta. Profesjonalne farby są bowiem odporne na wysokie temperatury.

Źródło: Tubes Radiatori

Nieduża, półlitrowa puszka białej emalii do grzejników kosztuje około 25 zł. Za pędzel kaloryferowy, płaski, na długiej rączce, trzeba zapłacić 10-15 zł. Grzejnik można też pomalować specjalnym sprayem. Jedna puszka (400 ml) kosztuje około 30-40 zł. W kolorach można wybierać i przebierać – od czystej bieli, przez szarości, srebro, aż po mocne barwy, ale… W sklepie kupimy co prawda spray w srebrnym odcieniu, ale już farbę w puszce niekoniecznie. Aby uzyskać wymarzony kolor, z mocną czerwienią czy zielenią na czele, wystarczy do białej farby dodać barwnik.

Grzejniki dekoracyjne – co to właściwie znaczy?

Odnowiony grzejnik jest o niebo ładniejszy od typowych "żeberek", ale nie można go nazwać typowym elementem dekoracyjnym. Nie szpeci mieszkania, nie ma jednak wymyślnych kształtów ani dodatkowych funkcji. Inaczej jest z grzejnikami, które zaskakują niezwykłymi formami, kolorami, mają bowiem służyć nie tylko ogrzewaniu mieszkania, lecz także zwracać na siebie uwagę niczym nowoczesne rzeźby lub obrazy.

Źródło: Tubes Radiatori

Nie tylko ładne, ale i funkcjonalne

Grzejniki dekoracyjne mogą mieć postać ławek, półek lub być dopełnione wieszakami oraz lustrami. Czy znajdziesz lepszy pomysł na praktyczną ozdobę łazienki? Wielofunkcyjne kaloryfery są piękne, zaskakujące, przyciągają uwagę. Niestety, zazwyczaj nie kosztują mało.

Źródło: CORDIVARI

Grzejniki żeliwne, żeberkowe znów na topie

Starodawne kaloryfery wracają do łask – dlatego, jeśli właśnie takie masz w domu, a do tego są sprawne i nie trzeba ich wymieniać, lepiej je tylko odświeżyć. Jeśli natomiast masz grzejnik płytowy, a marzysz o retro "żeberkach", możesz się zdecydować na ich nowoczesną wersję. Sprawdzą się w nawet w mieszkaniach nowoczesnych, minimalistycznych – będą ozdobą samą w sobie.

Oceń artykuł:

0%
0%